Jan (Józef) Szumlański

Z Korczak Pro Memoria
Józef Szumlański
Józef szumlański biskup 2.jpg
Józef szumlański podpis.png
Józef biskup.png
Coat of arms of Lviv.svg
greckokatolicki biskup lwowski
Rodzina Szumlański h. Korczak
Data urodzenia 1643/44 r.
Data i miejsce śmierci 27 lipca (czerwca, bądź sierpnia) 1708 r., Lwów
Ojciec Stanisław (Eustachy) Szumlański
Matka Anna Hoszowska
Kościół grekokatolicki
Wyznanie katolickie
Piotr Doroszenko

Jan Szumlański herbu Korczak (w stanie duchownym Józef; 1643/44-1708) - biskup lwowski, halicki i kamieniecki, metropolita kijowski, administrator, archimandryta pieczarski. Rotmistrz pancerny.

Rodzina i młodość

Urodził się w prawosławnej rodzinie Stanisława Szumlańskiego, rotmistrza koronnego, z niego i jego żony Anny Hoszowskiej.
W roku 1660, jako rotmistrz koronnej chorągwi pancernej walczył w bitwie pod Cudnowem. Podczas kampanii poznał między innymi przyszłego króla Jana Sobieskiego, brał udział również w wielu katolickich mszach polowych. O jego sympatii względem tego wyznania świadczą również pogłoski, jakoby to miał wziąć ślub z katoliczką Heleną Jabłońską.
Podczas sejmiku w Haliczu w roku 1667 szlachta ruska okrzyknęła młodego Jana następcą zmarłego władyki lwowskiego Atanazego Żeliborskiego. Szumlański otrzymał przywilej nominacyjny od Jana Kazimierza. W tym samym roku udał się jeszcze do biskupa przemyskiego i administratora diecezji lwowskiej Antoniego Winnickiego, w celu otrzymania błogosławieństwa i miejsca w klasztorze krechowskich Bazylianów.

Konflikt z władyką przemyskim

Biskup Winnicki nie spełnił jednak oczekiwań Jana - nie tylko nie udzielił mu błogosławieństwa, ale wysłał również list do przełożonego domu zakonnego z przestrogą: "...aby pomienionego nominata jako bezbożnego unijata, heretyka i odstępcę od kościoła bożego, nie ważył się postrzygać i do zgromadzenia zakonnego przyjmować."
Ihumen krechowski, wbrew słowom biskupa, postanowił jednak przyjąć Jana do klasztoru. Tam Szumlański przyjął imię: Józef.
Po ukończeniu nowicjatu w 1668 r. udał się znów do biskupa przemyskiego, tym razem w celu uzyskania święceń. Winnicki jednak znów odprawił Szumlańskiego, a dnia 2 III obłożył go publicznie klątwą.
Józef udał się wtedy do biskupa łuckiego Gedeona ks. Czetwertyńskiego h. Pogoń Ruska, od którego otrzymał święcenia prezbiteratu. Szumlański wrócił do katedry halickiej w Kryłosie i dnia 20 VII rozesłał do metropolity i biskupów listy z prośbą o konsekrację na stopień archirejski. Biskup przemyski postanowił jednak po raz kolejny przeszkodzić Szumlańskiemu.
Józef udał się jeszcze z listem królewskim na Wołoszczyznę, by tam szukać poparcia, jednak Winnicki uprzedził go. Gdy dotarł do metropolity ten został już przez wspomnianego władykę "poinformowany" o Szumlańskim, jako o odszczepieńcu i apostacie.
Józef nie porzucił nadziei na objęcie biskupstwa - dowiedział się, że nieopodal granicy wołoskiej przebywał wówczas Teofan - grecki metropolita z Chios. Gdy Józef przedstawił mu swoją sytuację, ten udzielił mu sakry biskupiej, bez żadnych utrudnień. Szumlański powrócił do Halicza, skąd musiał wygnać jeszcze posesora Berczowskiego powołanego w międzyczasie przez Winnickiego.

1668-1676

Przyjęcie święceń nie oznaczało jednak końca problemów biskupa. W czasie jego podróży Winnicki wpadł na pomysł ostatecznego rozwiązania problemu - przedstawił królowi nowego kandydata do mitry - Jeremiasza Świstelnickiego. Nowy kandydat otrzymał przywilej nominacji i dnia Wniebowstąpienia Pańskiego 1668 r. otrzymał święcenia na biskupa lwowskiego, halickiego i kamienieckiego. Na jednej katedrze znalazło się dwóch biskupów, mianowanych przez tego samego władcę i wyświęconych tego samego roku.
Józef nie wiedząc co zaszło z Halicza udał się do Lwowa, tam jednak przekonał się, że biskupstwo jest już obsadzone, a on nie ma nawet po co wracać do Halicza, ponieważ ten również mu odebrano.
Diecezja podzieliła się - część lwowskich cerkwi stanęła za Jeremiaszem, inne za Józefem. Z tych ostatnich były to: Cerkiew Woskresienska (Wniebowstąpienia Pańskiego; tu osiadł Szumlański), św. Pietnic, św. Mikołaja i św. Teodora. Cerkiew św. Jerzego zachowała neutralność.
Szumlański wydał proces Świstelnickiemu, a obydwa przywileje zostały przedstawione królowi, by ten rozsądził, który z nich jest ważny. Monarcha orzekł na korzyść Szumlańskiego. Nie był to jednak koniec, ponieważ jeszcze w tym samym roku Jan Kazimierz abdykował. Gdy na tornie zasiał Michał Wiśniowiecki Winnicki wznowił proces. Tym razem szala przechyliła się na korzyść Jeremiasza. Na diecezji zaczęły wybuchać niepokoje, które zaczęły coraz bardziej rozszerzać się również na okoliczne tereny. Sytuacja stała się tak nieprzyjemna, że trzeba było powołać specjalną komisję, na której czele stanął wojewoda bracławski Paweł Potocki, a która miała już ostatecznie rozsądzić komu przypadnie biskupstwo. Komisja powtórzyła rozstrzygnięcie Jana Kazimierza, a jej decyzja została jeszcze dwukrotnie potwierdzana wyrokami królewskimi z lat 1669 i 1670.
Pomimo pozornego rozwiązania sprawy kłótnie i spory trwały jeszcze przez sześć lat. Dopiero podczas sejmu koronacyjnego Jana III Sobieskiego w 1676 r. spór został ostatecznie zażegnany. Biskupstwo przypadło wówczas Szumlańskiemu, jednak musiał on zapłacić 45 000 złotych polskich Winnickiemu.

Jan III Sobieski

Misje dyplomatyczne i biskupstwo

W 1670 r. Szumlański został wysłany wraz z Belejowskim na komisję ostrogską, pomiędzy Rzecząpospolitą i Kozakami, w okolicy Mohylowa Podolskiego. Miał być on mediatorem pomiędzy Michałem Korybutem Wiśniowieckim, a Piotrem Doroszenką. Rok później jego próby przeciągnięcia na polską stronę prawosławnego duchowieństwa doprowadziły jednak do pojmania go i osadzenia w Czehrynie, skąd jednak prędko został uwolniony.
We wrześniu roku 1672 Szumlański znów rozmawiał z Doroszenką, a 13 IV 1673 r. został mianowany szefem ambasady w Chehrynie. Dnia 8 VII tego samego roku brał również udział w radzie kozackiej, podczas której proponował Kozakom powrót pod panowanie Korony Polskiej.
Od roku 1675 Szumlański zamieszkiwał w kamienicy Mezapetańskiej we Lwowie.
Józefowi udało się zdobyć względy u króla Jana III. L. Zieliński pisze, że nie było tygodnia, żeby Szumlański nie zasiadał "...u stołu królewskiego i w kole senatorskiem". Sobieski uczynił go również swym nadwornym kapelanem i spowiednikiem.
Dnia 10 III 1675 r. w Bracławiu otrzymał od monarchy funkcję administratora metropolii kijowskiej.
Biskup towarzyszył królowi również podczas wypraw wojennych, monarcha miał wówczas zwracać się do niego: "Księżę biskupie! jeżelibym odebrał pocisk śmiertelny z rąk nieprzyjaciół krzyża Chrystusowego, nie odmawiajże mi w tej chwili jeneralnej absolucyi".
Władyka miał nawet własną piersią króla zasłaniać, za każdym razem wypowiadając słowa: "Pro fide, lege et Rege dulce est mori".
Szumlański brał udział w bitwie pod Żurawnem w roku 1676, gdzie miał niemalże zostać postrzelony w głowę. Pod Wiedniem natomiast, dnia 12 IX w samo południe, gdy stał przy boku króla, został postrzelony kulą w lewe ramię. Obydwa pociski przewiózł później i złożył w lwowskim klasztorze Bazylianów.

W Unii
biskup Szumlański

Dnia 7 III 1677 r. w obecności Sobieskiego i metropolity unickiego Cypriana Żochowskiego h. Brodzic "uczynił wyznanie wiary i jedności z kościołem rzymskim".
W tym samym roku pobłogosławił miejsce pod założenie klasztoru Bazylianów w Biesiadach, przy cerkwi Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny, a także wręczył ojcu Filaretowi pastorał. Podarował też nowemu zakonowi, skreśloną jego własną ręką, regułę, pod tytułem: Listwyca, iły uzakonenyje istynnaho obszczeżytelnaho żytaja Inokom monastyra Besidskaho etc.. Jan Sobieski przychylił się do owej fundacji oraz polecił, aby otoczyć siedzibę zgromadzenia fosą i wałami, tak by w razie nieprzyjacielskiego ataku mogła ona służyć jako twierdza. Sam monarcha zobowiązał się ze swojej strony otoczyć monaster murami i basztami.
W roku 1682 Szumlański postanowił sprowadzić zakonników wspomnianej reguły i do Żółkwi. Król znów przychylił się do biskupiej inicjatywy i sprowadził tam nawet relikwie św. Jana Soczawskiego z Suczawy, które w klasztornej cerkwi znalazły się już w 1690 r.
Józef sprowadził też Bazylianów do rodzinnego Hoszowa. W dokumencie fundacyjnym, zamieścił taki właśnie zapis: "Przez całe życie moje nic innego in votis et animo nie miałem, jako chwały boskiej pomnożenie, fundowanie świątnic pańskich, osobliwą tychże ozdobę i zaszczyt, by po wszystkich miejscach nieśmiertelna wielkiego Boga i Matki jego przenajświętszej chwała w nabożeństwie zawsze jaśniała... ta moja nieustanna medilatio, to serdeczna zabawa et sollicitudo... kiedy cokolwiek mi fortunki użyczył i mieć onej z łaski Boga mego mogłem, w różne miejsca na chwałę jego świętych mercandi terrenis coelestia aplikowałem...".
Dnia 26 III 1681 r., razem z biskupem przemyskim Innocentym Winnickim, w obecności senatorów Stanisława Witwickiego, biskupa kijowskiego, Stanisława Jabłonowskiego, wojewody ruskiego, Stefana Niemierzyca, wojewody kijowskiego, Andrzeja Potockiego, wojewody krakowskiego, Franciszka Gałeckiego, kuchmistrza koronnego i Tomasza Kaniewskiego, chorążego sanockiego, potwierdził wcześniejsze wyznanie wiary, a więc i przywiązanie do katolicyzmu.
Po objęciu rządów w diecezjach Szumlański postanowił założyć katedrę w cerkwi Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi we Lwowie. Umieścił tam swój tron biskupi i odprawił uroczystą liturgię. Napotkał jednak na opór bractwa stauropigialnego, którzy chcąc zachować dawne przywileje, twierdzili, że podlegają jedynie patriarsze konstantynopolitańskiemu. Jednego dnia członkowie owego bractwa wdarli się co cerkwi i zniszczyli wszystko, co biskup tam uczynił nowego, a tron jego wyrzucili na ulicę. Dopiero w roku 1687 w Jarosławiu wystawiony został odpowiedni dyplom królewski, który nakazywał bractwu podporządkować się biskupowi.
Monaster św. Onufrego, będący pod opieką bractwa uszanował wolę monarchy i poddał się władzy biskupa, a ten poświęcił go. Mimo zwycięstwa, Szumlański postanowił obrać za swą stałą siedzibę klasztor Bazyliański św. Jerzego, tak by nie mieć już w przyszłości więcej nieprzyjemności. Bazylianie uznawali Józefa swoim pasterzem, "od pierwszych początków wyniesienia na dostojność biskupią", a on był im z tej racji niezmiernie życzliwy. Już w 1676 r. sprowadził do ich świątyni łaskami słynący obraz Najświętszej Panny Maryi z Trembowli, "ze wszelkim sprzętem bogatym wraz z superiorem klasztoru tręboweskiego ks. Dionizym Alexandrowiczem, który to pbraz w cerkwi katedralnej ś. Jurskiej jako jedyny zaszczyt dotąd zostaje." Szumlański postanowił też rozbudować cerkiew św. Jerzego. Już w roku 1700 po obu jej stronach stanęły kaplice - po lewej św. Prokopiusza, zaś po prawej Najświętszej Maryi Panny. W pierwszej z nich umieszczono, podarowaną przez patriarchę aleksandryjskiego Joachima, relikwię męczennika, zaś w drugiej, wspomniany wcześniej obraz.

biskup Szumlański

Przy tej samej cerkwi założył biskup drukarnię, która pierwsze dzieło wydała już w 1687 r. Książka ta nosiła tytuł: Metryka albo rejestr dla porządku cerkwi etc.
Nie były to jednak wszystkie dobrodziejstwa, jakie uczynił Bazylianom Szumlański. Jeszcze za czasów wojen z Chmielnickim ich majątki zostały zniszczone, a następnie przejęte przez osoby trzecie. Zakonnicy nie posiadali żadnych dokumentów własnościowych, więc nie mogli odzyskać utraconych majątków. Chcąc wynagrodzić klasztorowi dawne krzywdy, biskup wydał w 1685 r. następujący dokument: "Ponieważ per injuriam temporum, et incuriam tutecznych przeszłych episkopów, niemało dóbr i prowentów tego miejsca do jurysdykcyi miasta Lwowa odpadło, a zatem chwała boża wakować i ustawać musiała: tedy... aby w monasteru starożytnym przy cerkwi bożej św. Jerzego męczennika lwowskiej katedralnej zakonników in perpetuum zostawało ośm z ojcem ihumenem rachującej, posłuszników z osobna czterech, oprócz dworskich zakonników episkopskich pewnych, którzy się osobliwym moim prowidują kosztem etc."
Na mocy pisma utworzono fundusz dla dwunastu osób, które dalej zostały jednak zobowiązane do modlitwy za dusze poległych na wojnach z muzułmanami.
Szumlański nie był obojętny na obyczaje i przekonania podległych sobie duchownych. Wydał na przykład dzieło Nrawouczenyje, które to zawierało nie tylko nauki moralne i obyczajowe, ale też na przykład opis sukni, jakie mają nosić podwładni biskupa. Józef pouczał ich też, w jaki sposób mają odnosić się do innych osób, jak nauczać i odprawiać eucharystię. Nakazywał też duchownym wysyłać swych synów do szkół, tak by prócz staroruskiego, znali oni także język polski i łacinę. Dzieje podhoreckiego klasztoru Bazylianów przekazują nam: "W roku 1689 jw. biskup lwowski Szumlański w ważnych przedmiotach umyślił posłać z depeszami ks. ihumena Parteniusza Łomikowskiego, jako swego archidyjakona do miasta stołecznego Moskwy do najjaśniejszych carów Jana i Piotra Alexiewiczów i ich siostry Zofii samowładców wserossyjkich, tudzież do najświętszego kir. Joachima, patryjarchy moskiewskiego, z osobnem pismem. Łomikowski z ochotą ukazowi takiemu powodując się, za błogosławieństwem obudwóch pasterzy lwowskiego i łuckiego, pożegnawszy się ze wszystką bracią i wziąwszy w towarzystwo B. Teodozego, jeromonacha i innych posłuszników, dnia 30. maja odjechał. - W Moskwie sprawiwszy szczęśliwe poselstwo, powrócił do tegoż monasteru dnia 21. grud. 1689. Przywiózł z sobą ten prałat niektóre rzeczy bardzo piękne ku ozdobie domu bożego i upominki dla braci, które złożywszy sam, pospieszył do biskupa."
W roku 1684 biskup łucki Gedeon Światopełk-Czetwertyński przeniósł się na metropolię kijowską. W przywileju z dnia 17 XI 1684 r. powierzył on opuszczaną katedrę Józefowi, który opiekował się nią do 1687 r.
W roku 1700, podczas sejmu w Warszawie, złożył kolejne wyznanie wiary przed prymasem kard. Michałem Radziejowskim, a także nuncjuszem apostolskim Janem Antonim Dawią. Wydarzenie to poświadcza królewski dyplom wydany 15 VI. Dokument ten zawierał dwadzieścia dwa punkty tyczące się wolności Rusinów i sprawowania obrzędów w kościele grekokatolickim. Oto pierwsze z nich:

  1. Aby obrządek grecki podług zastrzeżenia synodów ekumenicznych był utrzymywany.
  2. Beneficja kościelne w dyjecezyjach swoich ruskich do jedności przywiedzionych, jako to episkopije, archimandryje, juxta leges Regni samej szlachcie ruskiej unitom, in vita et religio S. Basilii probatis konferowane były.
  3. Aby duchowieństwo ruskie przy prawach, wolnościach i swobodach, według dawnych praw i przywilejów zostawało.
  4. Aby bractwa i monastery circa suas libertates et immunitates zostawały.
  5. Aby przywilej Zygmunta circa assistentiam Praelati r. g. ad latus regnum naruszony nie był.
  6. Aby szlachta, mieszczanie i każdy juxta antiquam legem circa prorogationis rit. lat. zachowani byli; mieszczanie Rusini in magistratibus, aby równie in rit. lat. ludźmi zasiadali i domy swoje in circulo civitatis mieli.
  7. Przywilej króla Jana III. temuż jw. Szumlańskiemu na administracyję metropolii kijowskiej dany, aprobit.
  8. Aby duchownych świeckich kapłanów panowie do robót niezwyczajnych nie pociągali i onych nie więzili...
Cujus Diplomatis tenor legatur in oblata, quae in Castro Leopol. anno 1718 Fer. 5. post Festum S. Annae est subsecuta.

Dzięki temu dokumentowi w roku 1701 magistrat lwowski dopuścił rusińskich krawców do cechmistrzostwa, pozwoliwszy na alternatę z Niemcami i Polakami.
Józef zmarł w 1708 r. Jego ciało zostało pochowane przy katedrze lwowskiej.