Jerzy Bałaban młodszy

Z Korczak Pro Memoria
Jerzy Bałaban
Bałaban.png
Buzdygan.png pułkownik
Rodzina Bałaban h. Korczak
Data urodzenia ok. 1610
Data śmierci po 1670
Ojciec Aleksander Bałaban
Matka Barbara Sułkowska z Jarmoliniec
Polska szarża pod Beresteczkiem

Jerzy Bałaban h. Korczak (ur. ok. 1610, zm. po 1670) - syn Aleksandra Bałabana i Barbary Sułkowskiej z Jarmoliniec, rotmistrz husarski (od 1633 r.) i pułkownik wojsk koronnych (od 1654 r.), starosta trembowelski (od 1633 r.).

Życiorys

Urodził się ok. 1610 r., w młodości podróżował po Europie. W Rzymie za sprawą jezuitów wraz z bratem Aleksandrem porzucił prawosławie na rzecz katolicyzmu. Po powrocie z Włoch dostał się na dwór Władysława IV i otrzymał wkrótce godność szatnego królew­skiego. W roku 1633 ojciec przekazał mu (za zgodą króla) starostwo trembowelskie. W tym roku brał także udział w oblężeniu Smoleńska w randze rotmistrza.
Ciekawych rzeczy o Bałabanie dowiadujemy się np. z zachowanego pisma Władysława Wazy z 1 VII 1635 r.:

"Władysław IV. z łaski Bożej król Polski etc. do tegoż. Jaśnie Wielmożny Uprz. Nam miły. Za supplikacyą żałośnie do nas mieszczan naszych Trembowolskich, na Urodz. Jerzego Bałabana Starosty naszego Trembowolskiego wniesioną, który niedawnym czasem pod bytność naszą we Lwowie, w Trembowli Burmistrza kazawszy kijem zabić i z mostu go zrzucić, mimo insze wiolencye, które od nieo pomienieni poddani nasi ponieśli, znowu zaś więzieniem ich samych i żony ich ciężkiem trapi, winy pieniężne z nich brać każe i przymusza, także woły, konie zabiera, i co się tylko podoba czyni. Chcąc my z zwierzchnościnaszejKrólewskiej takiemu swawoleństwu zabieżyć, a wiedząc iż to miasteczko nietylko przez ogień, także przez nieprzyjaciela i żołnierza, i przez insze przypadki jest w niwecz obrócone, takowy swawolny postępek jego nie może, jedno nas niepomału obchodzić. Przeto żądamy Uprz. W. aby, których bś Uprz. W. do tego najsposobniejszych rozumiał na weryfikacyą tak dawniejszych wiolencyi i krzywd zesłał, jako i teraz nowo poczynionych, na co Komissyą z okienkami do Uprz. W. posłać rozkazaliśmy, którzyby zaraz i kognicyą ich tamże na miejscu przy urodzonym Staroście naszym uczyniwszy decydowali, appellacye stronom do sądu naszego dopuściwszy. Napomniawszy go pilno, aby się tak potem skromnie zachował, jakoby niemieli okazyi znowu inszej do uskarżenia się w dalszych uciążeniach swych i nowych krzywdach na pomienionego Starostę naszego. Rzecz jako słuszną tak i nam miłą Uprz. W. uczynisz, któremu zatem dobrego od P. Boga zdrowia życzemy. Dan w Toruniu dnia 1. Lipca 1635. roku. Vladislaus Rex."

W latach 1637 i 1638 walczył przeciwko powstaniu Pawła Pawluka służąc jako rotmistrz chorągwi husarskiej, w pułku wojewodzica bracławskiego - Stanisława Potockiego. Brał udział w bitwach pod Łubniami, Żołninem. Występował także przeciwko powstaniom hetmanów Jakuba Ostrzanina i Dymitra Tymofiejewicza Huni.
W latach 1639-1642 zajmował się sprawami starostwa. Skonfliktował się przy tym z sąsiadami - Stanisławem Jabłonowskim i Bełzeckim. Prócz procesów dochodziło też do starć zbrojnych - podczas z jednego z zajazdów zginął nawet kasztelan połaniecki Skotnicki.
W roku 1643 posłował na dwór Jerzego Rakoczego, któremu złożył (w imieniu króla) życzenia i dary weselne. Przy tej okazji załatwiał też sprawy związane z antyturecką ligą, którą planował zawiązać polski monarcha. W tym samym jeszcze roku wplątał się w sprawę zabójstwa Jakuba Poniatowskiego.
W 1644 r. walczył pod Ochmatowem i Woronnem. Niedługo potem został skazany na infamię (w związku ze sprawą Poniatowskiego), z której jednak udało mu się oczyścić. W roku 1645 utracił starostwo - najprawdopodobniej na skutek przewinień względem sąsiadów i nieumiejętnego gospodarowania. W tym samym roku król wytoczył Jerzemu, a także całej jego chorągwi, proces o poczynienie szkód w mieście Trembowli.

Powstanie Chmielnickiego

Bałaban brał udział w walkach przeciwko powstaniu Chmielnickiego. Walczył pod Korsuniem, gdzie trafił do tatarskiej niewoli. Po­zostawał w niej w towarzystwie hetmana polnego Marcina Kalinowskiego z górą dwa lata. W tym czasie zdarzało mu się pośredniczyć przy wykupie jeńców. Niewola nie wpływała na Jerzego negatywnie - korespondencja słana przez niego z Krymu jest wręcz przepełniona humorem i pogodą ducha. Tatarzy wycenili go na piętnaście tysięcy talarów, której to kwoty nie posiadał. Warto wspomnieć, że szlachta upominała się o jego wykup na sejmach z lat 1649-50. We wrześniu 1650 r. chan podarował go Janowi Kazimierzowi w dowód przyjaźni. Był jednym z ostatnich jeńców spod Korsunia, którego zwolniono.
W kolejnym roku brał udział w zwycięskiej bitwie pod Beresteczkiem (28 VI–10 VII 1651 r.), a także w starciu pod Białą Cerkwią (23 IX 1651 r.) - dowodził wówczas chorągwią jazdy kozackiej. W 1652 r. brał udział w bitwie pod Batohem - najprawdopodobniej był jednym z przywódców buntu wśród koronnej kawalerii. Hetman Kalinowski polecił piechocie cudzoziemskiej otworzyć ogień do zbuntowanych oddziałów. Kozacy w pełni wykorzystali chaos w polskich szeregach - bitwa zakończyła się rzezią. Zginął sam hetman, jego syn Samuel, a także około trzy i pół tysiąca żołnierzy - zabijanie pojmanych jeńców miało zorganizowany charakter - wiązano ich po kilku, wyprowadzano na majdan, a następnie dekapitowano, względnie zakłuwano pikami. Co ciekawe, Kozacy nie zajmowali się tym osobiście - Chmielnicki wyznaczył to zadanie Tatarom: "Tatarowie zwyciężonych i niewolników w pień wycinać nie chcieli. Kozacy zapłacili w dwójnasób za każdą głowę i zmusili Tatarów do rzezi. Sami byli tylko widzami tego dzikiego mordu, pilnując, aby się kto nie wymknął. Spod ziemi, jak mówią, dobywali, oddając Tatarom. Tego mordu nie można przypisać nienawiści szczególnej Kozaków Rusi do Polski lub pomście za krzywdy od Polski doznane. Był to prosty skutek zwierzęcej w ludziach natury, która gdy się rozbestwi krwi wylewem, w dzikości jest wyuzdaną i straszną. Tak zawsze bywało. W każdej domowéj wojnie zawziętość, zapalczywość jest najwyższą. W r. 1652 spełnili najdziksze morderstwo pod Batowem, w roku 1654 Pod Buszą sami siebie najokrutniej zabijali".
Bałaban uszedł z życiem jednak znów dostał się do niewoli. Został zwolniony dopiero w 1654 r., na skutek zawarcia polsko-tatarskiego sojuszu. W roku 1655 brał udział w walkach z Moskwą i Kozakami - tym razem jednak jako pułkownik. Jeszcze w tym samym roku znów został pojmany - tym razem pod Gródkiem. Kilka tygodni później był już wolny - na mocy umowy spod Jezierny wymieniono go za Buturlina.

Ostatnie lata służby

W styczniu 1656 r. podpisał akt konfederacji tyszowieckiej. Następnie brał udział w walkach ze Szwe­dami. Odznaczył się także w bitwie pod Warszawą. W roku 1660 dowodził pułkiem jazdy w dywizji hetmana Stanisława Rewery Potockiego w bitwie pod Cudnowem. Trzy lata później otrzymał nagrodę za zasługi wojenne. Była to pensja w wysokości trzech tysięcy flore­nów polskich, zabezpieczoną na dobrach ekonomji Samborskiej. W 1670 r. sprzedał Sutkowice, Kowalówkę i Lisowce.